Final Fantasy VII Box Art

Final Fantasy VII na PlayStation 1 – Gra, która sprzedała konsolę Sony i zmieniła gatunek RPG

Kiedy w 1997 roku Final Fantasy VII trafiło na półki sklepowe, branża gier wideo wstrzymała oddech. Do tamtej pory japońskie gry RPG (JRPG) były na Zachodzie niszą, zarezerwowaną dla największych zapaleńców. „Siódemka” nie tylko przebiła tę barierę, ale z hukiem wprowadziła gatunek na salony, stając się jednym z najważniejszych tytułów w historii elektronicznej rozrywki. Jak to się stało, że opowieść o najemniku z wielkim mieczem zdefiniowała pierwsze PlayStation?

Wielka zdrada i potęga nośnika CD

Historia Final Fantasy VII zaczyna się od jednej z najsłynniejszych decyzji biznesowych w branży. Studio Squaresoft (dziś Square Enix), od lat wierne konsolom Nintendo, postanowiło przenieść swoją flagową serię na nowy sprzęt od Sony. Powód był czysto technologiczny: kartridże w Nintendo 64 miały zbyt małą pojemność.

Twórcy marzyli o epickiej opowieści, renderowanych tłach w wysokiej rozdzielczości i kinowych przerywnikach filmowych (FMV – Full Motion Video). To wszystko mogła pomieścić tylko płyta CD. A w przypadku FF7 – aż trzy płyty CD. Przeskok z prostej grafiki 2D na trójwymiarowe modele postaci biegające po przepięknych, prerenderowanych lokacjach wywoływał w 1997 roku opad szczęki. Złudzenie obcowania z interaktywnym filmem było niesamowite.

Cyberpunk, ekologia i niezapomniani bohaterowie

Final Fantasy VII porzuciło klasyczne motywy fantasy z rycerzami i smokami na rzecz mrocznego, cyberpunkowego klimatu. Gra witała nas w Midgarze – potężnej, dystopijnej metropolii kontrolowanej przez korporację Shinra, która dosłownie wysysała energię życiową z planety (Mako), by zasilać swoje reaktory. Wątki ekologiczne i walka z megakorporacją są dziś równie aktualne, co niemal 30 lat temu!

Wcielając się w postać Clouda Strife’a, cynicznego najemnika współpracującego z grupą ekoterrorystów AVALANCHE, gracze wyruszali w podróż pełną zwrotów akcji. To tu poznaliśmy ikoniczne postacie: Tifę, Barreta, Aerith oraz jednego z najbardziej charyzmatycznych antagonistów w historii gier – białowłosego Sephirotha. Zresztą, scena z końca pierwszej płyty do dziś uznawana jest za jeden z najbardziej szokujących i wzruszających momentów w dziejach gamingu.

System Materii – taktyczna głębia

Rozgrywka opierała się na klasycznym dla serii systemie Active Time Battle (ATB), ale prawdziwą rewolucją był System Materii. Zamiast sztywno przypisywać czary i umiejętności do konkretnych postaci, gracze umieszczali w slotach broni i pancerzy magiczne kule (Materie).

Pozwalało to na nieskończone kombinacje: mogłeś połączyć materię ognia z materią obszarową, by jednym czarem zaatakować wszystkich wrogów, albo przypisać potężnego summona do pancerza, by aktywował się w momencie zagrożenia. To sprawiało, że walka i rozwijanie postaci nie nudziły się nawet po 60 godzinach spędzonych przed telewizorem.

Okiem serwisu: 3 płyty CD to wielkie wyzwanie dla lasera PS1

Powrót do klasycznego Final Fantasy VII na oryginalnym sprzęcie (tzw. „szaraku”) to niesamowite przeżycie. Niestety, gry wydawane na kilku nośnikach, z ogromną ilością filmów FMV, to prawdziwy test wydolności dla starzejącego się napędu.

Jeśli podczas grania w FF7 na PS1 animacje zaczynają się zacinać, muzyka przerywa, a ekrany ładowania (czarne tło z logo) trwają w nieskończoność – to znak, że laser w Twojej konsoli odmawia posłuszeństwa. W pierwszych modelach PlayStation (szczególnie w wersjach FAT z zasilaczem blisko napędu) lasery miały tendencję do przegrzewania się i opadania na sankach.

Ale spokojnie, nie musisz rezygnować z ratowania Midgaru! W TopKonsole.pl w Poznaniu konsole retro to nasza specjalność. Szybko zdiagnozujemy problem (diagnoza przy naprawie jest darmowa) – czasem wystarczy profesjonalna kalibracja lasera, wyczyszczenie prowadnic i smarowanie, a w innych przypadkach wymiana modułu lasera na nowy.

Działamy bez publicznego lokalu (okolice Ronda Nowaka-Jeziorańskiego: Łazarz / Grunwald / Jeżyce), więc sprzęt możesz dostarczyć osobiście po wcześniejszym umówieniu. Możesz też bez wychodzenia z domu skorzystać z wysyłki paczkomatem InPost D2D. Odświeżymy Twoje PS1, by bez zająknięcia doczytało historię Clouda aż do trzeciej płyty!

A Ty? Grasz dzisiaj w oryginał, czy wolisz nowoczesnego Remake’a na nowszych generacjach?

Które Final Fantasy ogrywasz?